Wczoraj podczas konferencji prasowej, na której prezentowaliśmy kolejną edycję Czarnej listy barier, jeden z naszych ekspertów, członek rady nadzorczej jednego z największych krajowych ubezpieczycieli i doświadczony przedsiębiorca budowlany przyznał, że czasami nawet on jest bezradny i nie potrafi poradzić sobie z administracyjną papierologią. Jeśli komuś takiemu trudno ogarnąć wszystkie formalne wymagania, jakie stawiają przed przedsiębiorcami nasze urzędy, to co tu mówić o tysiącach właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw – soli polskiej przedsiębiorczości? Jak mogą rozwijać swoje firmy, gdy przepisy potrzebne do prowadzenia biznesu są tak skomplikowane? Z zamówionych przez Lewiatana badań, które niedawno opublikowaliśmy wynika, że 57 proc. Polaków uważa, że nie zna przepisów umożliwiających prowadzenie firmy. Bo i jak mają je zgłębić, skoro ciągle ulegają zmianom, a ich liczba zamiast maleć, wzrasta?
Co roku, przy okazji prezentacji Czarnej listy barier mam nadzieję, że rekomendacje usprawnień prawnych i administracyjnych, jakie tam prezentujemy trafią do przekonania naszych administratorów. Mówi się, że kropla drąży skałę. My drążymy już te same kwestie już po raz dziewiąty i apelujemy do kolejnych rządów o uproszczenie przepisów potrzebnych do prowadzenia działalności gospodarczej. Może tym razem nasze apele trafią na przychylniejsze ucho.