
Moja wizja prezydentury
PREZYDENT NIE RZĄDZI.
PREZYDENT CZUWA NAD PAŃSTWEM I JE REPREZENTUJE
Prezydent, którego potrzebują Polacy, to nie otoczony dworem monarcha, którego rola ogranicza się do funkcji reprezentacyjnych. W takiej roli jest oczywiście mniejszym złem, ale zasada „po pierwsze nie szkodzić” nie wystarczy, żeby być dobrym prezydentem. Prezydent, którego potrzebują Polacy, to nie jest również aktywny rewolucjonista, reorganizujący nasze życie i instytucje. Nie ma takich uprawnień. To rola sędziów, prokuratorów, liderów ruchów społecznych.Prezydent to zawód, który wymaga kwalifikacji. Musi umieć zarządzać krajem, jak zdrowym przedsiębiorstwem, korzystać z profesjonalnych doradców i być zwyczajnie pracowity, bo ma dość uprawnień, żeby bardzo wiele zdziałać.
PAŃSTWO JEST INSTRUMENTEM, NIE CELEM
Państwo, według mnie, jest instrumentem, a nie celem. Dobrze zorganizowane, sprawne państwo wspiera swój naród i daje mu siłę. W zarządzaniu państwem powinna obowiązywać zasada pomocniczości, a nie silnej ręki, by obywatele mieli pewność, iż państwo jest po to, by ich wspierać, a nie narzucać im decyzje.
PREZYDENT MA DO DYSPOZYCJI WYSTARCZAJĄCE INSTRUMENTY SPRAWOWANIA WŁADZY
Konstytucja RP daje prezydentowi narzędzia do skutecznego działania: prezydent ma inicjatywę ustawodawczą, prawo veta, może odsyłać ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, inicjować debaty publiczne i współpracować w ramach Rady Gabinetowej. Dlatego pracowity i kompetentny prezydent może być nie tylko rozjemcą, lecz również współtwórcą odpowiedzialnej polityki wobec obywateli i kraju.
To się da zrobić. Bez zmiany Konstytucji. Bez rewolucji moralnej. Wystarczy umieć egzekwować to prawo, które jest, i mieć pomysł na Polskę.
PRZEJDŹMY DO KONKRETÓW
MÓJ PROGRAM TO:
(1) Dobrze zorganizowane, sprawne i silne państwo tworzące
(2) warunki sprzyjające pracy (aktywności),
(3) otwarte na obywateli,
(4) dbające o pozycję Polski w świecie.
(1) Chcę, żeby nasze państwo było dobrze zorganizowane, sprawne i silne. Takie państwo nie decyduje ani nie działa za ludzi, ale zapewnia im jasne, przejrzyste reguły oraz skuteczne instytucje tak, żeby mogli czuć się bezpiecznie, byli traktowani sprawiedliwie i mogli planować swoją przyszłość. Nie ma nic gorszego niż ustanawianie przepisów, których nie jest się w stanie egzekwować lub które można różnie interpretować. Tylko przejrzyste, skutecznie egzekwowane zasady są bronią przeciw korupcji, upolitycznieniu, biurokracji i nieudolności. Chcę, żeby w moim państwie ważne funkcje, decydujące o jakości naszego życia, obejmowali w uczciwej konkurencji ludzie najbardziej kompetentni. Chcę, żeby w naszym Sejmie zasiadali wykształceni i odpowiedzialni posłowie. Chcę, żeby nasze państwo dobrze nam wszystkim służyło.
(2) Chcę, żeby nasze państwo tworzyło warunki sprzyjające pracy i rozwojowi gospodarczemu. Takie państwo nie dyktuje warunków przedsiębiorcom i pracownikom, ale dba o przejrzystość systemów prawnych, bezpieczeństwo gospodarcze oraz gwarantuje pełnię swobód gospodarczych. To nieprawda, że jedyne, co możemy zrobić, to doganiać i nadrabiać.
Mamy atuty. Mamy możliwości. Możemy postawić na konkurencyjność i innowacyjność naszej gospodarki. Możemy postawić na pracę. Skończyć należy z upokarzającym każdego człowieka brakiem pracy. Każdy obywatel musi mieć prawo godnego wykonywania wybranego zawodu, funkcjonowania jako pracownik najemny albo we własnej, często rodzinnej firmie.
(3) Chcę, żeby nasze państwo było otwarte na obywateli. Chcę, żeby stało na straży naszych praw i swobód, gwarantowało wolność religii, przekonań i poglądów. Nie można odwracać się plecami od społeczeństwa. W najważniejszych decyzjach powinna obowiązywać zasada szerokiego konsensusu. Także poprzez referenda, choć nie mogą odnosić się one do decyzji, których motywacje opierają się na przesłankach moralnych lub etycznych (np. w sprawie kary śmierci). Aby dać obywatelowi poczucie wszechstronnego bezpieczeństwa, konieczne jest zawarcie szerokiego porozumienia pomiędzy partiami, organizacjami pozarządowymi, związkami pracodawców i związkami zawodowymi, wszystkimi instytucjami, którym na sercu leży poprawa jakości życia w Polsce, ograniczenia niekorzystnych społecznie zjawisk, przede wszystkim bezrobocia.
(4) Chcę, żeby nasze państwo dbało o pozycję Polski w świecie. Prezydent jest obrońcą polskiej obecności w Unii Europejskiej. To jedno z naczelnych zadań prezydenta RP wewnątrz i na zewnątrz kraju. Postęp gospodarczy i cywilizacyjny Polski pozostają w bezpośrednim związku z rozwojem Unii Europejskiej, w której nie ma podziału na członków pierwszej i drugiej kategorii. W zasadach tych, trwale wykluczających zalążki konfliktów, Polska widzi perspektywę powstania przyjaznego społeczeństwa bez granic, sprzyjającego umacnianiu narodowych tradycji i kultury każdego kraju Unii, otwartego na wzajemne poznawanie się, w zrozumieniu, szacunku i tolerancji.
Henryka Bochniarz
Kandydatka Partii Demokratycznej na Prezydenta Polski
20 sierpnia 2005 roku















